Prezes SN w kompletnym amoku! Straszy, grozi i wygaduje bzdury! Sprawdź, jak broni się “nadzwyczajna kasta”!

Tak jak można było się spodziewać, prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf w czasie sejmowej dyskusji nad zmianami w kierowanej przez siebie instytucji z całej siły broniła zarówno obecnego stanu SN, jak i faktu, że zmiany będą oznaczały wymianę kadr. Pojawiły się oskarżenia o powtórkę działań z Trybunałem Konstytucyjnym, łamanie konstytucji straszenie konsekwencjami i apele do prezydenta.

Prezes SN zaczęła swoje przemówienie w patetycznym tonie: To żadna reforma. Z samego znaczenia tego pojęcia ma wynikać ulepszenie obecnego stanu, tak się nie dzieje – zaczęła prezes, która oczywiście nie widzi potrzeby żadnych zmian w kierowanej przez siebie instytucji.

Prof. Gersdorf niesamowicie uwierał fakt, że dojdzie do wymiany kadr i część jej podwładnych pożegna się z orzekaniem; W tej reformie SN chodzi tylko o wymianę kadr – mówiła. Cóż, trudno sobie wyobrażać reformę bez zmiany kadr, szczególnie takich jak pani prezes i jej koledzy. Nie obyło się też bez komentarza o wieku, w którym sędziowie mają przechodzić w stan spoczynku. Prezes SN uznała to za niekonstytucyjne.

Sędzi Gersdorf nie podobał się też pomysł wprowadzenia ławników w SN, obawia się, że sprawy rozstrzygane w tej instytucji są zbyt skomplikowane. Oczywiście, nie mogło zabraknąć, rytualnych już oskarżeń o łamanie konstytucji: Przyrzekaliście na Konstytucję, często dopowiadając “tak mi dopomóż Bóg”, a teraz chcecie ją łamać – lamentowała Gersdorf i atakowała prezydenta Andrzeja Dudę.

Nie obyło się też bez straszenia skutkami reformy, które nabrało kuriozalnego charakteru: – Każdemu z nas obywateli przyjdzie zapłacić wysoką cenę za zniszczenie sądownictwa, jakie właśnie ma miejsce – coraz mocniej odlatywała prezes SN. Prezes Gersdorf nie omieszkała zagrozić też politykom Prawa i Sprawiedliwości, przestrzegając ich przed wpadnięciem we własne sidła: Oby nie przyszło wam się zmierzyć z takim rodzajem sprawiedliwości, jaki właśnie serwujecie – histeryzowała.

Na koniec pojawił się apel do prezydenta Dudy o wycofanie projektu i rozmowy: Dziś jeszcze jest czas na opamiętanie się, na zatrzymanie procesu degradacji, apeluje do państwa o refleksje, zacznijmy rozmawiać, jest jeszcze czas – tak swoje, kuriozalne wystąpienie zakończyła prezes SN.

Cóż, wystąpienia pani prezes prof. Małgorzaty Gersdorf nie trzeba komentować. W jej opinii SN to najwspanialsza instytucja w całym kraju i absolutnie nie potrzebuje żadnych zmian, a broń Boże wymiany kadr. Wszystko to oczywiście jest niekonstytucyjne i tylko pogorszy sytuację w polskich sądach. Prezes SN pokazała po raz kolejny, kim są członkowie nadzwyczajnej kasty i na czym im zależy najbardziej. Oby prezydent Andrzej Duda po raz kolejny nie bronił tych ludzi, bo oni nie zasługują na żadne wsparcie, a jedynie na odejście w sowicie opłacany stan spoczynku.

1 KOMENTARZ

  1. Gersdorf nie strasz bo się zesrasz. Już straszyliscie upadkiem państwa i pożogą. Tym co sami zgotowaliscie ostatnimi latami. Tymczasem w 2 lata dzieje się dokładnie odwrotnie

    1

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here