Skandaliczna odezwa szefa niemieckich sędziów! Bezczelnie wtrąca się w reformę polskiego sądownictwa!

Już nie tylko niemieccy politycy, dziennikarze czy czołowi przedstawiciele lewicowo-liberalnych elit wtrącają się w wewnętrzne sprawy Polski i próbują ingerować w reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości. Do tego chóru, który nie może wyobrazić sobie zmian w polskim sądownictwie wkraczają sami sędziowie zza Odry. Skandaliczną wręcz i wyjątkowo butną odezwą popisał się Jens Gnisa – przewodniczący Niemieckiego Zgromadzenia Sędziów.

Według przedstawiciela wymiaru sprawiedliwości, który w założeniu powinien być apolityczny i nie wtrącać się do bieżącego życia publicznego, reforma sądownictwa w Polsce powinna być zatrzymana: – Planowane reformy sądownictwa w Polsce muszą zostać zatrzymane na etapie obrad parlamentarnych – histeryzował szef niemieckich sędziów, a informacja ta została podana przez dzienniki Grupy Medialnej Funke.

Gnisa dał popis typowo niemieckiej buty i arogancji, w której do tej pory przodował były przewodniczący Parlamentu Europejskiego i obecny szef SPD Martin Schulz. Według niemieckiego sędziego Polska powinna powracać do państwa prawa. Jens Gnisa twierdzi, że “państwo prawa jest podstawą demokracji” i porównał sytuację w naszym kraju do Turcji rządzonej przez autorytarnego prezydenta Recepa Erdogana.

Lider niemieckich sędziów powtarza kłamstwa kolportowane przez “totalną opozycję” bredząc o zagrożeniu dla niezawisłych sądów. Powołuje się tutaj na ankietę wedle której 3 na 4 europejskich sędziów uznało, że rząd Prawa i Sprawiedliwości nie uznaje ich niezawisłości. Widać Jens Gnisa poczuł obowiązek zawodowej solidarności i broni skompromitowanych, postkomunistycznych i nigdy nie zlustrowanych sądów i “nadzwyczajnej kasty w Polsce”.

Wypowiedzi tego sędziego są wyjątkowo butne i bezczelne, a już wspominanie o zagrożeniu dla państwa prawa jest kompromitacją. W Niemczech, które podobno są wzorem demokracji sama kanclerz Angela Merkel złamała unijne prawo wpuszczając milion islamskich imigrantów, za Odrą dziennikarze skazywani są na wyroki pozbawienia wolności za krytykę islamu, a sądy popierają porwania i kradzieże dzieci dokonywane przez postnazistowskie Jugendamty. Najpierw pan sędzia powinien zerknąć na własne podwórko zanim splunie na Polskę, bo dał popis ignorancji, arogancji i wyjątkowej wręcz bezczelności i pewnie dalej będzie uchodził za wzór cnót wszelakich. Cóż, takie są standardy w “państwie prawa” nad Renem i Łabą!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here