Nagonka na Polskę trwa w najlepsze! Szef MSZ Luksemburga i wielbiciel imigracji znów opluwa nasz kraj!

Minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn po raz kolejny dał upust swoim antypolskim frustracjom i zaatakował nasz kraj oraz Węgry w wywiadzie dla niemieciej gazety “Passauer Neuen Presse”. Owładniętemu lewicową wizją świata politykowi nie podoba się, że Polska i Węgry nie przyjęły islamskich imigrantów i próbuje oskarżać te państwa o klęskę polityki imigracyjnej Unii Europejskiej i straszyć powtórką z 2015 roku!

Argumentacja Asselborna jest iście kuriozalna; przyznaje on że w UE panuje zgoda co do ochrony granic zewnętrznych Unii oraz szybkiej deportacji nielegalnych imigrantów. Polska i Węgry doskonale realizują te dwie kwestie, ale rodakowi szefa Komisji Europejskiej Jeana Claude’a Junckera nie podoba się, że to poszczególne państwa decydują o polityce imigracyjnej. Szef dyplomacji Luksemburga wcale nie ukrywa, że chciałby aby to unijne instytucje takie jak Trybunał Sprawiedliwości UE czy Komisja Europejska miały tutaj najwięcej do powiedzenia, chociaż wedle traktatów polityka migracyjna leży w kompetencji rządów.

Asselborn obraża Polskę i Węgry nazywając je “krajami które depczą europejskie zasady i odmawiają poparcia” [przyjmowania imigrantów]. Widać wyraźnie, że polityk z Luksemburga nawet nie ukrywa tego, co chce osiągnąć Bruksela; chodzi im o uzurpację uprawnień rządów narodowych i zmuszenie państw członkowskich do przyjmowania islamskich imigrantów niewiadomego pochodzenia.

Oczywiście, mimo zapewnień o ochronie granic i wydalaniu nielegalnych imigrantów, Jean Asselborn wcale nie chce zablokowania imigracji do Europy. Według niego potrzebne są legalne drogi migracji i Unia powinna przyjmować imigrantów zgromadzonych w obozach w Libii: – Tych, którzy są prześladowani we własnym kraju i grozi im kara śmierci, musimy przyjąć – stwierdził polityk z Luksemburga.

Jean Asselborn nawet nie ukrywa, co jest celem europejskiego lewicowego establishmentu. Unijne instytucje dążą do bezprawnego przejęcia kompetencji rządów narodowych dotyczących polityki migracyjnej. Luksemburski polityk uważa, że powinno to być w rękach Komisji Europejskiej, a wtedy z pewnością Polskę i Węgry czekałby zalew islamskimi imigrantami. Sprzeciw Warszawy i Budapesztu wywołuje olbrzymią frustrację lewicowych elit, które na każdym kroku chcą uderzyć w rządy obu krajów. Zarówno Polska, jak i Węgry stanowią swego rodzaju oazy patriotyzmu, chrześcijaństwa oraz powrotu do dumy narodowej, co boli eurokratów realizujących słynny Manifest z Ventotene  i dążących do stworzenia jednego, komunistycznego europejskiego Superpaństwa. Tak należy tłumaczyć wściekłe ataki i frustracje kolejnego przedstawiciela lewicowych elit.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here