Niemiecki Jugendamt poluje na polskie dzieci! Policyjny pościg za polską rodziną z maleńkim dzieckiem!

Po raz kolejny okazuje się, że dzieci polskich rodziców w Niemczech nie są bezpieczne. Niemiecka policja ściga parę Polaków, którzy zabrali ze szpitala w Krefeld własne, nowo narodzone dziecko wbrew woli wszechwładnego Jugendamtu i najprawdopodobniej uciekli z nim do Polski.

Szpital stwierdził w czwartek wieczorek, że noworodka już nie ma. Wcześniej Jugendamt, urząd założony podczas III Rzeszy i oparty na nazistowskich przepisach zabronił Polakom zabrać własne dziecko. Tak o tej sprawie mówi rzeczniczka komendy policji w Krefeld: – Poszukiwania trwają, przypuszczamy, że poszukiwane osoby są już w Polsce – informuje policjantka.

Urząd do Spraw Młodzieży chciał zabrać noworodka Polakom ze względu na rzekomą, trudną sytuację młodych rodziców; matka dziecka ma 18 lat, a ojciec 24. Komunikat policji mówi o zagrożeniu dla życia dziecka, ale Jugendamt nie raczył poinformować o powodach swojej decyzji ze względu na ochronę danych osobowych. Wobec pary Polaków ruszyła cała machina państwowa – miasto Krefeld apeluje do nich o zgłoszenie się do Jugendamtu, a prokuratura już sprawdza czy nie popełnili przestępstwa zabierając własne dziecko.

Warto napisać kilka słów o działaniach tego urzędu, który jako totalitarny relikt III Rzeszy wrósł w obecną rzeczywistość. Jugendamt może zabrać dziecko z byle powodu; może to być donos, kłótnia rodziców, pomówienie czy też problemy małżeńskie. Działania tego nazistowskiego tworu popierają sądy i prokuratury, dochodzi do tak skandalicznych praktyk jak porwania dzieci siłą i zabranianie im używania języka polskiego. Jugendamt zabiera rocznie 80 tysięcy dzieci, z czego aż 20 tysięcy jest dziećmi polskich rodziców.

Przypadek policyjnego pościgu i wprawienia w ruch całej państwowej machiny, tak jak ma to miejsce w przypadku pary Polaków, która zabrała własne dziecko jest typowym działaniem tego urzędu. Totalitarne praktyki są na porządku dziennym i nie wiedzieć czemu przy tak olbrzymiej skali zabieranych i okaleczanych na całe życie dzieci problem ten nie jest podnoszony w relacjach polsko-niemieckich. Dramat polskich dzieci w Niemczech trwa cały czas i polskie władze powinny skorzystać ze wszystkich możliwości nacisku na Berlin. Może warto zacząć od debaty w Parlamencie Europejskim?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here