Nożownik z Hamburga to nie … terrorysta! Zobacz kulisy szokującej decyzji niemieckiej prokuratury!

Niemiecka prokuratura federalna stwierdziła, że nożownik, który zamordował w supermarkecie Edeka w Hamburgu jedną osobę i kilka ranił … nie będzie oskarżony o terroryzm. Śledczy wprawdzie stwierdzili, że jego działanie było motywowane nienawiścią do chrześcijan, ale nie uważają by to był wystarczający powód do postawienia mu takiego zarzutu.

Ahmad A. to 26-letni Palestyńczyk, któremu odmówiono prawa do azylu, ale niemieckie władze nie wydaliły go z kraju. Podobnie łagodnie obchodzi się z nim również prokuratura i nie oskarżyła go o terroryzm, ale w sposób żenujący i absolutnie kuriozalny tłumaczyła motywy islamskiego bandyty.

Śledczy twierdzą, że Ahmad A. był … smutny z powodu coraz większych napięć pomięcy Izraelczykami, a jego rodakami na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie. Tak o tej sprawie mówi prowadzący ją prokurator: – Uznał, że ograniczenia dostępu do meczetu Al-Aksa są nieuczciwe i nie do zniesienia – stwierdził.

Prokurator dodaje, że według Ahmada A. chrześcijanie powinni umrzeć jako odkupienie tej sprawy. Mimo tego, islamski napastnik nie został oskarżony o terroryzm ze względu na to, że nie znaleziono żadnych dowodów na związki z organizacjami terrorystycznymi czy Państwem Islamskim. Cóż, według niemieckiej prokuratury, terrorysta musi należeć do organizacji terrorystycznej, przedziwne to rozumowanie.

Według niemieckiej gazety “Die Welt” prokuratura ma posiadać informacje mówiące o tym, że napastnik z Hamburga nie mógł znieść złego traktowania muzułmanów i twierdził, że są uciskani i prześladowani na całym świecie i z tego powodu podjął działania przeciwko chrześcijanom. Oficerowie wywiadu mieli poinformować, że był znany służbom jako “islamista” oraz dawał oznaki radykalizacji. Oczywiście, jest mowa o “niestabilności psychicznej”.

Pomimo swoich oczywistych motywacji, okrzyku: “Allahu akbar”, z którym zaatakował klientów supermarketu człowiek ten nie będzie oskarżony o terroryzm. Państwo niemieckie dalej próbuje udawać, że za naszą zachodnią granicą nie ma tego problemu i kompletnie od niego ucieka. Po raz kolejny polityczna poprawność bierze górę nad troską o bezpieczeństwo obywateli i takie postępowanie niemieckiego wymiaru sprawiedliwości może tylko rozzuchwalić kolejnych islamistów. A tych w Niemczech na pewno są tysiące, co przyznają same służby. Takie są owoce multikulti i politycznej poprawności, którymi karmi się niemieckie społeczeństwo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here