Ks. Isakowicz-Zaleski alarmuje! Tablice upamiętniające walczących z UPA OCENZUROWANE! Szczegóły!

Jak informuje ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski do wyjątkowo żenującej sytuacji doszło w związku z umieszczeniem tablic na Grobie Nieznanego Żołnierza, które upamiętniały Polaków poległych w walkami z bandami UPA w obronie polskich wsi. Przeciwko tej formie upamiętnienia protestował Wołodymyr Wiatrowycz nazywając Polaków “czekistami” i robił to skutecznie!

W przeddzień Święta Niepodległości minister obrony narodowej Antoni Macierewicz odsłonił na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie tablice z miasteczek i wsi na Wołyniu i w Małopolsce Wschodnie, które broniły się przed bandytami z OUN-UPA. Wielu żołnierzy AK i Batalionów Chłopskich poległo, ale obroniło miejscowości przed rzezią jakiej dokonywali Ukraińcy w innych miejscach Wołynia. Od lat o upamiętnienie tego czynu walczyły rodziny ofiar UPA, organizacje społeczne, wsparcia udzielili także posłowie Michał Dworczyk i Tomasz Rzymkowski.

Prezydent Andrzej Duda nie zdecydował się na wzięcie udziału w odsłonięciu tablic 11. listopada i dokonał tego minister Macierewicz dzień wcześniej. Nie to było jednak najważniejsze. 10 listopada okazało się, że tablica, która dzień wcześniej zawierała nazwę Birczy – wsi trzykrotnie obronionej 1945 i 1946 przez polskich żołnierzy zniknęła. Jak pisze ks. Isakowicz-Zaleski najprawdopodobniej została zdjęta na dzień przed osłonięciem. Zarówno MON, jak i Kancelaria Prezydenta nie dały jasnej odpowiedzi w tej sprawie.

Tablica z 9 listopada jeszcze z Birczą (fot. Ewaryst Fedorowicz)http://i.iplsc.com/tak-wygladala-tablica-9-listopada/0006ZPKWJSB89IVW-C123-F4.jpg

Niestety okazuje się, że skandaliczne wpisy Wołodymyra Wiatrowycza – szefa Ukraińskiego IPN mówiące o “polskich czekistach” zrobiły wrażenie na polskich władzach i ocenzurowano tablicę ku czci poległych w walce z UPA w Birczy. Po raz kolejny okazało się, że wystarczył protest strony ukraińskiej i polskie władze znów są uległe.

Tablica już ocenzurowana – bez Birczy (fot. Ewaryst Fedorowicz)

A tak wygląda zamontowana tablica /Ewaryst Fedorowicz /&nbsp

Jak pisze ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski zarzuty Ukraińców o tym, że Birczy bronili komuniści z NKWD i UB są bezpodstawne. Duchowny cytuje tutaj dr Ewę Siemaszko – jedną z najlepszych badaczek Ludobójstwa na Wołyniu: -W Birczy, napadanej wielokrotnie, miały miejsce trzy ważne walki z UPA, które uratowały miasto. Po stronie polskiej ataki banderowskie odpierali żołnierze frontowi z 17 DP, 9 DP i 12 DP oraz milicjanci – byli akowcy, którzy specjalnie wstąpili do MO, by bronić ludności. Żołnierze wcześniej walczyli z Niemcami, byli wśród nich kresowianie (np. żołnierz 27. WDP AK, Stefan Dominik Demczuk “Ryś”, przedwojenny zawodowy żołnierz, podoficer, w “Dwudziestej Siódmej” był w zwiadzie konnym I/19 pułku Zgrupowania “Osnowa).

Niestety, po raz kolejny okazało się, że polskie władze tolerują narrację Ukraińców w sprawie Wołynia i są niezwykle uległe wobec Kijowa. Tak to podsumowuje ks. Isakowicz-Zaleski: – Przykre, a nawet żenujące,  jest także podmienianie nowo zamontowanych tablic w Warszawie i to tylko dlatego, że jakiemuś zwolennikowi Bandery w Kijowie napisy na tych tablicach się nie podobają. Jest to uderzenie w polską  suwerenności. Tym bardziej, że stało się to w dniach, w których słowa “niepodległość” i “patriotyzm” odmieniane są przez wszystkie przypadki – pisze duchowny. Nic dodać, nic ująć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here