Amok Cimoszewicza po słowach prezesa Kaczyńskiego! Stary komunista jawnie przeciwko reparacjom wojennym!

Były premier, marszałek Sejmu i minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz nie może znieść tego, że Polska zaczyna zaznaczać swoją podmiotowość na arenie międzynarodowej i zaatakował prezesa Prawa i Sprawiedliwości za jego słowa podczas Święta Niepodległości, gdzie mówił o “wielkim narodzie” oraz ponowienie żądań zapłaty reparacji wojennych od Niemiec.

Dawny aparatczyk PZPR i kontakt operacyjny Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie “Carex” powtórzył kłamliwą narrację Berlina o tym, że Polska nie ma praw domagać się odszkodowań za II wojnę światową: – Z prawnego punktu widzenia nie ma żadnym podstaw do występowania z takimi roszczeniami. I to jest w przypadku doktora nauk prawnych [Jarosława Kaczyńskiego]  nieetyczne i niemoralne wprowadzanie w błąd Polaków – atakował.

Oczywiście były premier powtórzył narrację “totalnej opozycji” o izolacji Polski na arenie międzynarodowej: – Uważam, że to błędna polityka oddzielająca Polskę od najważniejszych partnerów i sojuszników, to jest polityka samoizolowania Polski na arenie międzynarodowej – stwierdził były członek PZPR.

Dawnemu komunistycznemu działaczowi, który przez lata wpływu Moskwy nie wie co to patriotyzm i nacjonalizm i powtarza tylko propagandę wtłaczaną przez Sowietów, oczywiście nie spodobały się słowa prezesa Kaczyńskiego o Polakach jako “wielkim europejskim narodzie” i próbował to w sposób nieudolny wykpić: – Raptem mówi Polakom, że jesteśmy narodem, członkowie którego z chwilą urodzenia są lepsi od innych i mają szczególny tytuł do leczenia chorej Europy – kontynuował swoją historię były polityk SLD.
          Cimoszewicz jeszcze raz, wyjątkowo bezczelnie stanął po stronie Berlina, tym razem powtarzając kłamstwa o tym, że Polska otrzymała Ziemie Zachodnie i to ma być swego rodzaju rekompensata za straty wojenne od Niemiec: – Nie chcę być w tym przypadku adwokatem strony niemieckiej, ale jest kłamstwem, że przynajmniej częściowo zadane nam okrutne straty i krzywdy nie były rekompensowane. Pamiętajmy, że jednak niezależnie od intencji tych, którzy podejmowali decyzje, 20 procent przedwojennego terytorium niemieckiego stało się częścią polskiego terytorium – mówił.
          Oczywiście, jako wychowanek komunistycznych szkół nie wspomniał o zagarniętych przez Związek Radziecki Kresach z Wilnem i Lwowem, ale spodziewać się tego po takim człowieku to już za dużo. Włodzimierz Cimoszewicz po raz kolejny pokazał, że lata spędzone w PZPR sprawiły, że człowiek ten nie potrafi myśleć po polsku i zawsze szuka silnego patrona; przed laty była to Moskwa a teraz jest Berlin. Były premier takimi wypowiedziami szkodzi Polsce i można tylko odetchnąć z ulgą, że on i jego koledzy z komunistycznej partii nie mają już wpływu na politykę prowadzoną przez nasz kraj.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here