Nie będzie nominacji, ale będzie … Tusk! Prezydent znów pokazał, po której stronie stoi!

Prezydent Andrzej Duda nie dość, że dalej blokuje nominacje generalskie przedstawione mu przez Ministerstwo Obrony Narodowej, to jeszcze na uroczystości Święta Odzyskania Niepodległości zaprosił … Donalda Tuska. Informację tę potwierdziła TVN i wierny kompan Donalda Tuska z Brukseli Paweł Graś. Oprócz Tuska zaproszenia na to święto otrzymali byli premierzy i prezydenci, a więc takie tuzy jak Lech Wałęsa, aparatczyk KC PZPR Leszek Miller czy KO SB i komunistyczny działacz Włodzimierz Cimoszewicz!

Prezydent Andrzej Duda w dzisiejszym programie “Poranek Siódma9” ogłosił, że 11. listopada nie będzie wręczenia nominacji generalskich. Według prezydenta, będzie to możliwe dopiero, kiedy modernizacja polskiej armii zostanie odpowiednio zaplanowana. Duda nie uniknął też uszczypliwości wobec Antoniego Macierewicza: – Mam konkretne oczekiwania; mam nadzieję, że szef MON w odpowiednim czasie je zrealizuje – stwierdził prezydent.

Jak poinformowały “Fakty” TVN, potwierdzony jest już udział Donalda Tuska – obecnego szefa Rady Europejskiej i byłego premiera za czasów rządów PO-PSL. Informację tę potwierdził już bliski współpracownik Tuska, były rzecznik jego rządu Paweł Graś: – W obchodach weźmie udział m.in. szef Rady Europejskiej Donald Tusk – powiedział jeden z “bohaterów” afery marszałkowej.

Żeby tego było mało oprócz ciosu w MON i ministra Macierewicza, Polska Agencja Prasowa poinformowała, że na uroczystości związane ze Świętem Odzyskania Niepodległości 11. Listopada zostali zaproszeni wszyscy byli premierzy i prezydenci. Są wśród nich między innymi tajni współpracownicy SB o pseudonimach “Bolek” i “Alek” – Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, a także członek KC PZPR Leszek Miller oraz inny komunistyczny aparatczyk i KO bezpieki o pseudonimie “Carex” Włodzimierz Cimoszewicz.

Dzisiejsze działania prezydenta Andrzeja Dudy pokazują, że co najmniej od czasu zawetowania ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym najwyraźniej chce on koniecznie być “prezydentem wszystkich Polaków”. “Wszystkich” z naciskiem na beneficjentów i bonzów systemu III RP z komunistycznymi aparatczykami i esbeckimi donosicielami na czele. Jeśli dodać do tego uporczywe wręcz blokowanie nominacji generalskich i tolerowanie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego takich ludzi jak Paweł Soloch, który zatrudniał tam na przykład byłego oficera Wojskowej Służby Wewnętrznej pułkownika Czesława Juźwika, to widać, że prezydent na dobre odwrócił się od swoich wyborców i chyba szuka poparcia po drugiej stronie barykady.

3 KOMENTARZE

  1. Za tym cos sie kryje ,ale co -to juz dylemat prezydenta. Mowiac szczerze ,chcialabym, aby opozycja zjednoczyla sie z RZADEM i wspolnie podnosili POLSKE z kolan: ZGODA BUDUJE- NIEZGODA RUJNUJE….Dokad beda trwaly te klotnie ,wzajemne ublizanie-dopoki to sie nie skonczy ,NIGDY nie bedzie dobrze a POLSKA to taki piekny kraj – nasza ukochana Ojczyzna ……..

    4

    1
  2. Prezydent jest dyplomatą nie może ,zapraszać tylko wybrańców,bo dopiero by było gadane,to prezydent wszystkich Polaków i tych mądrych i tych głupiutkich .Brawo panie Prezydencie a dziś świętujemy Niepodległość i razem powinniśmy to robić.

    7

    1
  3. opozycja w zdrowej demokracji zawsze powinna być. Powinniśmy się sprzeczać i wymieniać poglądy. To jest normalne i zdrowe. ważne żeby nie przekraczać dobrych manier i nikomu nie ubliżać. A to u naszej klasy politycznej jest chyba problemem.

    0

    0

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here