Dyskryminacja Polaków i gospodarczy rasizm! Bruksela udaje, że problemu nie ma!

Przedstawiciele Komisji Europejskiej pomimo dowodów na istnienie podwójnych standardów stosowanych przez zachodnie koncerny w kwestii jakości żywności, która eksportowana jest do Polski i innych krajów w Europie Środkowo-Wschodniej nie robią nic, aby powstrzymać ten gospodarczy rasizm. Według eurokratów problem ten jest “rzekomy”. postawa ta pokazuje, że brukselscy urzędnicy przede wszystkim dbają o interes wielkich firm i koncernów, dla których sprzedaż gorszych jakościowo produktów, niedopuszczonych do obrotu na Zachodzie oznacza olbrzymie zyski.

Problem ten poruszył europoseł Jacek Saryusz-Wolski, który wysłał do Komisji Europejskiej interpelację, w której odnosi się do dyskryminacji i nierównego traktowania konsumentów na rynku w Europie Środkowo-Wschodniej. Wykazał on, że koncerny nadużywają swojej pozycji oraz posuwają się do jawnej dyskryminacji:

Czytaj więcej poniżej
loading...

Producenci dokonują podziału konsumentów na konsumentów z zachodnich i wschodnich rynków UE. Nie tylko niektórzy obywatele europejscy są wprowadzani w błąd, lecz także kupują oni gorszej jakości produkty po wyższych cenach, mimo identycznego oznakowania i marketingu.

Dowody na istnienie podwójnych standardów i sprzedaży żywności drugiej kategorii odkryli naukowcy z uniwersytetu w Pradze. Porównali oni skład chemiczny produktów sprzedawanych w krajach “starej” i “nowej” Unii sporządzonych przez tego samego producenta. Wyniki badań były miażdżące; udowoniono, że produkty sprzedawane we Wschodniej Europie są gorsze jakościowo. Co jeszcze bardziej szokujące sprzedawane są one w takiej samej bądź nawet zawyżonej cenie.

Urzędnicy Komisji Europejskiej zlekceważyli interpelację posła Saryusza-Wolskiego. W ich mniemaniu rasizm gospodarczy jest to “rzekomy problem”. W odpowiedzi przedstawicieli KE można przeczytać o “domniemanej podwójnej jakości produktów”. Widać wyraźnie, że postawa Brukseli faworyzuje zachodnie koncerny, które sprzedają u nas swoje produkty ponieważ na Zachodzie nie dopuszczono by ich do obrotu. Jest to ewidentny dowód na “Unię dwóch prędkości”, w której kraje z Europy-Środkowo Wschodniej i ich obywatele są ewidentnie dyskryminowani.

Wiadomo doskonale, że Polska i inne kraje, które były pod wpływem Związku Radzieckiego stanowią olbrzymi rynek zbytu dla zachodnich koncernów, a ich zyski transferowane za granicę wynoszą miliardy euro. Jak udowodnili naukowcy z Pragi wielkie sieci sprzedają nam towar drugiej kategorii, a Komisja Europejska zawsze pełna frazesów o walce z dyskryminacją problem lekceważy. Chyba nie o takie członkostwo w Unii Polsce chodziło w 2004 roku, gdy przegłosowano wejście do Wspólnoty … .


Jak to skomentujesz? ⇓ |

CZYTAJ WIĘCEJ>

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ