“Polub i udostępnij, a otrzymasz…” – nie daj się OSZUKAĆ! Polacy masowo biorą udział w fikcyjnych konkursach

“Aby otrzymać nagrodę wystarczy polubić naszą stronę, udostępnić ten post, napisać komentarz” – do tego najchętniej namawiają oszuści, którzy wykorzystują niewiedzę ludzi w serwisach społecznościowych (najczęściej na Facebooku). Polacy niestety nie sprawdzają, czy strona sklepu lub marki, która organizuje konkurs jest oficjalna.

W dodatku regulamin Facebooka nie zezwala na konkursy typu “polub i udostępnij”, które zmuszają odbiorcę do wykonywania określonych działań. Co nam to mówi? Na pewno to, że Biedronka, Nike, New Balance czy jakakolwiek inna poważna marka najprawdopodobniej nie zdecyduje się na takie ryzyko.

Czytaj więcej poniżej
loading...

W tym miejscu zaznaczamy również przy okazji, że nikt nie rozdaje za darmo smartfonów ze względu na brak folii ochronnej. 

Ale nie o tym.

Należy sobie zdać sprawę, że 99% procent takich konkursów to fikcja. Udostępniając, komentując, a później – ewentualnie – “odbierając nagrodę” nic za darmo nie zyskamy. Możemy tylko stracić; na przykład pieniądze lub dostęp do swojego konta na Facebooku, bankowości internetowej albo poczty elektronicznej (a wraz z nią do mnóstwa innych kont).

Po co ktoś to robi? Odpowiedź jest prosta: dla pieniędzy. Albo dla zabawy. To zależy.

Biedronka rozdaje towar i rabaty -70%?

Dla porządku wyjaśnijmy to od razu: nie, nie rozdaje.

Choć fikcyjne konkursy na polskim Facebooku pojawiają się szybciej niż grzyby po deszczu, weźmy po lupę tylko jeden. Ten rzekomo organizowany przez Biedronkę wpadł nam w ręce sam, bo zyskuje popularność w zawrotnym tempie i najprawdopodobniej każdy z nas ma w znajomych kogoś kto wziął albo weźmie w nim udział. W ciągu dwóch dni zyskał 22 tys. polubień, 36 tys. udostępnień i prawie 32 tys. komentarzy.

Taka liczba reakcji daje ogromny zasięg – kilka milionów odbiorców. Gdyby właściciele strony chcieli taki zasięg wykupić, musieliby przelać na konto Facebooka co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ale zaoszczędzenie takiej kwoty w nieuczciwy sposób to pikuś.

biedra

Powyższy fałszywy fanpage o nazwie Sklep Biedronka przekonuje odbiorców, że 10 szczęśliwców, którzy wezmą udział w konkursie, po ogłoszeniu wyników, które “już niebawem”, będzie mogło “napełnić swój koszyk ZA DARMO, BEZ LIMITU KWOTY! Dodatkowo szczęśliwcy otrzymają karty rabatowe -70% na przyszłe zakupy”.

Uczestnicy zapewne już przebierają nogami, ale wyników jak na razie nie ma. Za to doświadczenie mówi nam, jaki może być finał tego – bez wątpienia bardzo atrakcyjnego – konkursu.

Najczęściej wygląda to tak, że autorzy udostępniają kolejny post, tym razem z linkami do profilów osób, które zostały wylosowane. “Ostatnim krokiem” do odebrania nagrody ma być (i tu kilka wariantów):

  • Kliknięcie w podany w poście link i zarejestrowanie się podając osobiste dane / ewentualnie pobranie tajemniczego pliku, rzekomo z formularzem odbioru nagrody
  • Wysłanie darmowego (tu maleńka gwiazdka) SMS-a. Często okazuje się, że SMS oszem, jest darmowy, ale tylko ten pierwszy, którym aktywujemy niewiarygodnie drogi pakiet wiadomości, które otrzymujemy kilka razy w tygodniu
  • Przesłanie oszustom skanu swojego dowodu tożsamości
  • I metoda już niemal nieużywana, ale nadal (o zgrozo!) pogrążająca wiele naiwnych osób: wpisanie swoich danych logowania do banku, Facebooka lub poczty elektronicznej w okienku wyglądającym identycznie jak to jedyne, w którym powinniśmy je wpisywać

Ciekawostką jest, że Biedronka nie ma oficjalnej strony na Facebooku.

Jak sprawdzić, czy strona jest oficjalna?

Bardzo prosto: odwiedzając stronę WWW danej marki czy sklepu (prawie zawsze pierwszy wynik w Google). Tam, w widocznym miejscu, najprawdopodobniej znajdzie się odnośnik do jedynego oficjalnego fanpage’a na Facebooku.

Dodatkowo należy zwrócić uwagę na ortografię i stylistykę w postach zamieszczanych rzekomo przez globalną lub ogólnopolską markę. Jeśli zawierają one błędy, spacje przez znakami interpunkcyjnymi, kilka/naście wykrzykników, to należy pomyśleć, czy marketingowcy tak cenionych firm mogliby sobie pozwolić na takie niechlujstwo.

Jeżeli masz wątpliwości, czy konkurs jest oszustwem, skontaktuj się z przedstawicielami marki, która jest wykorzystywana. Zapobiegniesz w ten sposób dalszemu oszukiwaniu ludzi, a bardzo możliwe, że pokrzywdzona marka zdecyduje się na wynagrodzenie Tobie obywatelskiej postawy, na przykład dając rabat – już taki prawdziwy.


Jak to skomentujesz? ⇓ |

CZYTAJ WIĘCEJ>

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ